Pokaż się z lepszej strony! Jak zacząć redesign strony internetowej?

P

Przychodzi w życiu taki czas, w którym zmęczenie materiału zaciekle walczy z realizmem; samochód przestaje nam się podobać, tapety skończyły spełniać swoją rolę, sukienka nie dość, że przyciasna, to kolor już nie ten, kanapa wyleżana, telewizor u kresu wytrzymałości – życie przegrane. Co wtedy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Jak to zatrzymać?

Z momentem, w którym uświadamiamy sobie patową sytuację, wynikającą z powyższych czynników – inicjujemy reorganizację rzeczywistości. W głowie pojawiają się coraz częściej myśli dotyczące naszego nowego samochodu, nowego mieszkania, nowego „ja”.  Przemijalność trendów i pewnych wzorców dotyczących w zasadzie każdej sfery życia (również w świecie wirtualnym) jest związana z ewolucją stylistyki.

Tak jak „do zdarcia” jeździmy starym samochodem, rozłożonym, niemal na czynniki pierwsze, z sentymentem patrzymy na tapety po babci, czy na siłę wbijamy się w ulubioną sukienkę ze studniówki, tak samo wałkujemy własne, niezmienne od lat, strony internetowe, z których kiedyś byliśmy dumni. No właśnie… kiedyś. Czasy się zmieniły, a strony internetowe – mimo zwiększonych możliwości technicznych – dalej stoją (a raczej leżą i kwiczą) w miejscu. A jest to przecież ważny element komunikacji firmy z odbiorcami. Aż łezka kręci mi się w oku, kiedy szukając specjalisty w danej dziedzinie (i kiedy nie mieszczę się w sukienkę ze studniówki…) – nie daj Boże w sektorze IT – trafiam na stronę z piekła rodem, z magicznych lat 90 (nie tylko wizualnie, ale również pod względem architektury informacji).

RE…DE…SIGN? RE…BRAND…ING? RE…CO?!

Redesign strony jest dziś niejako jej uproszczeniem – usunięciem zbędnych, zamazujących wyraz elementów na rzecz prostej typografii i organicznych kształtów. Polega na reorganizacji danej formy w taki sposób, aby koniecznie zachowała ona swój unikalny charakter (jeżeli wyraz zostanie zmieniony mamy do czynienia z rebrandingiem) – odbiorcy dalej będą korzystać ze znanej im już oferty firmy o ugruntowanej reputacji, natomiast zauważą, że wizerunek marki jest unowocześniony na miarę obecnych czasów i wymagań dyktowanych przez rynek i trendy. Jeżeli strona internetowa na tle konkurencji jest męcząca, wygląda mdło, a pojęcie strony mobilnej jest w jej kontekście zupełnie obce [sprawdź ile tracisz przez brak strony mobilnej], warto przeprowadzić modernizację.

RE- ALBO NIE RE-? OTO JEST PYTANIE

Podobno lepsze jest wrogiem dobrego, więc czy warto robić redesign strony, bo dziś mamy taki kaprys? Bo po roku znudziła nam się już obecna forma? Bo wczoraj Janusz z konkurencji zalinkował na fejsie do nowej strony Jan-Polu? Bo kolega siedzi w temacie (może coś machnie na szybko)? Bo widzieliśmy taki szablon w necie… I, całkiem przypadkiem, na wyprzedaży! A to dopiero okazja! Można by zainwestować wreszcie w rozwój firmy. Kiedy, jak nie teraz?

Zaprojektować nową stronę jest (względnie) łatwo, ale dobrze przeprojektować – to dopiero sztuka, więc nim wpadniesz w wir przygotowań i planowania nowej drogi życia (Jeśli ktoś z obecnych zna przyczynę, przez którą Tych Dwoje (Ty i Twoja Przyszła Strona) nie powinno rozpoczynać nowego, wspólnego, lepszego życia, niech przemówi teraz lub zamilknie na wieki!) Ty sam musisz wiedzieć czego chcesz i czego chce Twoja Wybranka. Wstępne rozpoznanie nie ma prawa być opcjonalne – bo wraz z modernizacją, może się okazać, że wprowadzisz do niego zakażenie, które po reorganizacji rzeczywistości ewoluuje, a Strona zatruje Ci życie… Tego chcesz? A na ile pytań jeszcze musisz odpowiedzieć, żeby wiedzieć, że to Ten Czas?

1. PO CO ZMIENIASZ DESIGN STRONY? CO NIE DZIAŁA NA STRONIE? DLACZEGO NIE DZIAŁA? CZY KONIECZNA JEST RADYKALNA ZMIANA TEGO ELEMENTU?
  1. Czy strona jest spójna z obecną identyfikacją wizualną (pod względem formy, powtarzalnych elementów, kolorystyki, krojów pisma)?
  2. Czy trafia w odpowiednią grupę docelową?
  3. W jakim celu użytkownicy strony ją odwiedzają oraz jaki jej obszar interesuje ich najbardziej?
  4. Z jakiego poziomu użytkownicy do nas trafiają (wyszukiwarka, baner)?
  5. Czy użytkownicy znajdują to czego szukają oraz czy nie są zasypywani zbędnymi informacjami?
  6. Czy użytkownicy mają jakieś istotne problemy na naszej stronie? (z ładowaniem, brakiem funkcji)?
  7. Czy strona jest kosztowna w utrzymaniu?
  8. Czy na stronie to właśnie content is a king (w początkowej fazie projektowania / przeprojektowywania strony projektanci myślą głównie o nawigacji i elementach wizualnych, a te, mimo że ważne, po czasie odejdą na dalszy plan; rzadko zwraca się uwagę na to, co strona ma w środku)?
2. JAKIE ELEMENTY DZIAŁAJĄ I POWINNY POZOSTAĆ NA STRONIE?

Nie można pominąć tego punktu – jest tak samo istotny (a może i bardziej) jak pierwszy. Jeżeli go nie przeanalizujesz, istnieje duża szansa, że pozbędziesz się czegoś, co było krytycznym składnikiem systemu, a czego na pierwszy rzut oka nie widać.

3. Z JAKIEJ STRONY POKAŻESZ SIĘ KLIENTOM? CZY ICH OCZEKIWANIA SIĘ ZMIENIŁY?
  1. Jak postrzegana jest marka oraz jak wg Ciebie powinna być postrzegana?
  2. Jak marka prezentuje się w odniesieniu do marek konkurencyjnych; czy analiza porównawcza jest dla Twojej marki korzystna (i dlaczego jest lub nie jest)?
  3. Czy Przyszła Strona będzie kompleksowo wspierała wizerunek marki?
4. Jaki jest główny cel?

Osiągnięcie celu bez jego uprzedniego zdefiniowania jest niemożliwe – czy „rozpoczęcie Nowego Życia” jest wystarczająco sprecyzowane, aby osiągnąć sukces?

  1. Czy zaangażowany kapitał ma szansę się zwrócić?
  2. Jak zdefiniujesz / zmierzysz sukces lub porażkę przedsięwzięcia?
  3. Jakie skutki wywoła podejmowany redesign; jakie korzyści uzyska marka?
  4. Czy Przyszła strona zaoferuje klientowi przydatne funkcje, z których nie mógł skorzystać wcześniej?
5. Czy Cię stać?
  1. Jak kształtują się terminy realizacji procesu redesignu, czy jest możliwa ich redefinicja w trakcie realizacji?
  2. Jak wygląda kosztorys projektu? Czy jesteś w stanie go utrzymać?
  3. Jak wyglądają zasoby ludzkie, które będą w stanie zrealizować projekt przy wyznaczonych ograniczeniach i wymogach?
6. CO Z PRZEGLĄDANIEM KONKURENCJI / SZABLONÓW KIEDY NIE MASZ SPRECYZOWANEJ WIZJI?

Zawsze należy dokładnie obserwować przeciwnika – nigdy nie kopiować. Bez dostępu do analiz nie wiemy, dlaczego ich metody są takie, a nie inne oraz czy przynoszą pożądane (lub jakiekolwiek) efekty.

  1. Jakie konkurencja wykorzystuje rozwiązania i techniki? Czy w przypadku Twojej marki mogłyby się sprawdzić?
  2. Jak rysuje się wykres mocnych i słabych stron?
  3. Co jest dobrze zaprojektowane pod względem treści, a co należałoby poprawić?
  4. Jakie przekazują wartości? Czy łączy się to z tymi, które prezentują?

Szablony nie zawsze są odpowiednio zaprojektowane pod względem czysto użytecznym – częściej są po prostu designerskie, dlatego nam się podobają, lub nie, więc lepiej nie kierować się subiektywnym odczuciem, a bardziej zastanowić się podczas takiej analizy nad istotnymi kwestiami.

  1. Kim jesteś – jaką masz historię, misję i wizję oraz co z danego szablonu mogłoby się sprawdzić w ich zobrazowaniu?
  2. Jaki jesteś – co wyróżnia Ciebie (Twoją markę) i co wyróżnia dany szablon? Czy możesz to połączyć w uzasadniony sposób?
  3. Jak się wyrażasz i jak działasz?

Innego końca świata nie będzie

Nie musisz znać odpowiedzi na wszystkie te pytania. Ale warto władać znajomością zagadnień, na które koniecznie trzeba zwrócić uwagę podczas planowania nowej Strony, żeby powierzyć je odpowiedniemu podmiotowi, nie zrobić sobie krzywdy i nie żyć z poczuciem winy do końca własnej działalności (który to koniec zaczyna machać do Ciebie, kiedy, ot tak, bezmyślnie – tam coś przesuwasz, a tu usuwasz).

Redesign jest procesem złożonym i wielowymiarowym. W świecie tętniącym technologią, witryny zaprojektowane przez królów designu, UX, UI i U-WSZYSTKIEGO starzeją się z prędkością światła. Niezależnie od brandu cały proceder powinien zawrzeć się w przemyślanym cyklu i porządnie realizować jego założenia; punkt po punkcie. Nic dziwnego więc, że wyznaczenie odpowiedniego kierunku, który utrzyma się na kanwie systemowego uniwersum jest obowiązkiem agencji, nie klienta. Więc jeśli nie masz odpowiedniego powodu – nie podejmuj pochopnych decyzji tylko dlatego, że zakochałeś się w Stronie konkurencji. Jedyne co możesz zrobić, bez odpowiedniego przygotowania, to sobie zaszkodzić i zatruć życie, bo, jak Bóg da, Nowa Strona okaże się totalną porażką i błędem życiowym. A może warto było pozostać z Byłą w dobrych kontaktach? Co Ci w niej przeszkadzało? Że podstarzała? Że sąsiad ma Nową, ładniejszą? A teraz? Teraz sąsiad dalej ma, a Ty? No właśnie…

Bo to trzeba trochę myśleć co się robi…

Najnowsze wpisy

Polub nas!